A- A A+

Urząd Gminy w Wilkowicach

43-365 Wilkowice
ul. Wyzwolenia 25
tel. +48 33 499 00 77
fax. +48 33 817 30 43
Wtorek, 13:44, 29 Maj 2018
Foto5

28 kwietnia 2018 r. Stowarzyszenie Zbójników „Beskidnicy” spotkało się w MOK „Nad Borami” w Mesznej, by wraz z zaproszonymi gośćmi  świętować 5 – lecie istnienia. Tytuł Honorowego Członka Stowarzyszenia otrzymali Stanisław Noworyta – autor książki „Beskidnicy”  oraz Marian Ormaniec – przedsiębiorca z Gilowic.   

 

Wśród przybyłych gości znaleźli się: wójt Gminy Wilkowice -   Mieczysław Rączka, Przemysław Drabek – wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Bielsku – Białej, Antoni Kufel – sołtys Mesznej, Agnieszka Sech – dyrektor GOK „ Promyk ”, Małgorzata Wieczorek – przedstawicielka Towarzystwa Przyjaciół Bystrej,  Joanna Kasperek – reprezentantka LGD Ziemia Beskidzka, przedstawiciele Kręgu Starszyzny Harcerskiej Mesznej: hm. Maciej Stwora, dh Iwona Janoszekdh Jagoda Podolak oraz Czesław Szwajkosz -  przedstawiciel  Stowarzyszenia Plastyków „Ondraszek”, a także  zaprzyjaźnieni z Beskidnikami delegaci grup rekonstrukcyjnych Akademii Fantastyki i Japońskich Sztuk Walki „Jedi – Takeda”; wśród nich Tomasz Kuliński – przedstawiciel Chorągwi Żywieckiej oraz Stanisław Noworyta i Marian Ormaniec.

 

Po oficjalnym powitaniu był czas na gawędę retrospektywną. O datach, miejscach i wydarzeniach związanych z dotychczasowym – imponującym -  dorobkiem artystycznym Stowarzyszenia odpowiadał zebranym Krzysztof Kufel - hetman Beskidników. Za zaangażowanie w działania na rzecz Stowarzyszenia dyplomy uznania otrzymały następujące osoby: Dorota Kufel, Iwona Waluś, Natalia Wolińska, Bartosz Kufel, Dawid Kiełbas, Sławomir Sudoł. Najmłodszą wyróżnioną Beskidniczką była Lena Nikowska. Jak na góralskie świętowanie przystało - nie zabrakło wybornego poczęstunku przy góralskiej muzyce.

Wszystko  zaczęło się od  7 pasjonatów, którzy  w 2009 roku  mieli kilka ciekawych  pomysłów na artystyczne zbójowanie.  Formalnie potrzeba 15 osób, aby  założyć stowarzyszenie więc do przygody z kulturą i tradycją zbójnicką zaprosili  białogłowy. Był to strzał w dziesiątkę – krasne, muzykalne, empatyczne stanowią serce Stowarzyszenia!

  

 

W lutym 2013 roku zarejestrowali działalność i otrzymali osobowość prawną jako pierwsze tego typu stowarzyszenie na Podbeskidziu.  Dziś  zbójników – Beskidników jest 23, prezesuje  im Krzysztof  Kufel – artysta ludowy i gawędziarz, który skutecznie zachęcił do nowatorskiego zbójowania  małżonkę Dorotę oraz dzieci. Ozdobą Stowarzyszenia jest wnuczka Państwa Kufel, dwuletnia Lenka.

Zbójnicki hetman z kamratami podtrzymują  pamięć o historii, która ma już 400 lat. Przez 5 lat  nazbójowali, co niemiara - w dorobku mają: liczne wystawy malarstwa i rzeźby, prelekcje, gawędy, udział w filmie oraz w wielu  imprezach plenerowych i charytatywnych.

Pszczyna, Ustroń, Mysłowice, Ruda Śląska, Czorsztyn, Pewel Ślemieńska, Lipowa, Świnna, Szczyrk, Łodygowice, Chorzów, Gilowice, Wilkowice – to tylko niektóre z miejscowości, które znalazły się na ich zbójnickim szlaku. Szczególnie Beskidnicy  wspominają Zgrajowanie, w 2014 roku, imprezę z udziałem Małopolskiej Zgrai Sarmackiej. Nawet ks. proboszcz z Mesznej zachęcał parafian na niedzielnej sumie do spotkania ze zbójami i sarmatami.  Było porwanie, napad zbójników na sarmatów i bitwa z …potańcówką!

 Wójt Mieczysław Rączka – w komentarzu do jubileuszowych obchodów - podkreślał, że Beskidnicy w  propagowanie artystycznego zbójowania  wkładają serce i maksimum zaangażowania.

 

 Jak na prawdziwych zbójników przystało -  Beskidnicy mają w ekwipunku  „nabite”  pistolety, ciupagi,  harmonię, skrzypce i.. laptop. Ich misterne  góralskie stroje – warte kilka  tysięcy złotych -  zapierają dech w piersiach nie tylko szczyrkowskim turystkom!  

 W czasach, w których ekologia, folklor i tradycja są turystycznymi atutami - nie tylko  podbeskidzkich miejscowości -  Beskidnicy są wartością dodaną. Zbójnik  Ondraszek i kompania Klimczoka mogliby dziś uczyć się od Beskidników artystycznego zbójowania!

                                                                                                           tekst i foto:  Jadwiga – Jagoda Podolak

 

 

Obrazek 0 z 0